Czysta Energia - "Listopadowa refleksja"

Listopadowa refleksja
wydany w Czysta Energia – 2015-11
 
W listopadowym miesiącu krótkich dni i refleksji trzeba poszukiwać jasnych stron życia i pozytywnych sygnałów. W energetyce o takie niełatwo, ale kto szuka, ten znajdzie.
 
Pierwszym optymistycznym zjawiskiem jest przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki Narodowy Program Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej, który stanowi przykład strategicznego podejścia do rozwoju gospodarki. To na razie projekt opublikowany w sierpniu i poddany konsultacjom społecznych, więc dobrze by było, żeby jego ostateczna wersja została przyjęta jako oficjalny dokument rządowy. Przede wszystkim w NPRGN zauważa się, że technologie niskoemisyjne, w tym energetyka odnawialna, są nie tylko obciążeniem narzuconym przez zobowiązania unijne, ale także szansą na rozwój i drogą do poszukiwania nowych źródeł przewagi konkurencyjnej kraju.
 
W dokumencie autorzy podkreślają, że dzięki doświadczeniom innych państw Polska może skorzystać z tzw. premii zapóźnienia, czyli z wdrażania aktualnie najkorzystniejszych rozwiązań i najlepszych technologii bez ponoszenia kosztów ich tworzenia. NPRGN jest dokumentem kompleksowym, obejmującym różne sektory powodujące emisje CO2, a w szczególności energetykę, transport, przemysł, rolnictwo, budownictwo, nie zapomina także o informacji i promocji wzorców konsumpcji, wskazując, jak wiele można i należy zrobić. Można oczywiście mieć do tego materiału zasadnicze zastrzeżenia. Przede wszystkim, autorzy nie próbują zmierzyć się z wyzwaniem osiągnięcia 80-95-procentowego celu redukcji emisji CO2 w 2050 r., przyjętego przez Unię Europejską, a przy szacowaniu kosztów nie biorą pod uwagę kosztów zewnętrznych różnych technologii. Dodatkowo opis systemu wdrażania programu jest naprawdę niezwykle lakoniczny, co może budzić obawy, że jego realizacja po prostu nie nastąpi.
 
Drugim znakiem, mogącym zwiastować nadchodzącą zmianę podejścia, jest przedstawiony w październiku 2015 r. raport Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA), zatytułowany „Remap 2030 – perspektywy rozwoju energii odnawialnej w Polsce”, przygotowany na prośbę i we współpracy z Ministerstwem Gospodarki. Autorzy wskazują, że do 2030 r. można w Polsce uzyskać 38% energii ze źródeł odnawialnych, ale pod warunkiem zmiany polityki krajowej. Dla porównania realizacja obecnej polityki przyniesie do 2030 r. zwiększenie udziału OZE w całkowitej konsumpcji energii zaledwie do 15,5%. W raporcie IRENA także wzięto pod uwagę inne poza energetyką sektory, takie jak transport, budownictwo i przemysł, w których wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych może wzrosnąć. W raporcie znajduje się kilka dyskusyjnych kwestii, przede wszystkim zabrakło wyczerpującej analizy rozwoju energetyki rozproszonej (poza prosumencką), która przecież zakłada zmianę podejścia. Generalnie jest to dokument, który powinien być wzięty pod uwagę przy kreowaniu wizji polskiej energetyki po 2020 r.
 
Przedstawienie tych dwóch materiałów przez Ministerstwo Gospodarki wskazuje, że są w tym resorcie specjaliści, którzy dostrzegają trendy w energetyce i zdają sobie sprawę z potrzeby wprowadzenia zmian w Polsce. Nie zbywają kwestii OZE jednym zdaniem, że energetyka odnawialna jest dla Polski zbyt droga i należy poczekać aż ceny technologii OZE pozwolą na ich szersze wykorzystanie. Takie dokumenty powinny stanowić podstawę do debaty nad różnymi scenariuszami rozwoju energetyki w Polsce, uwzględniającymi trendy i zmiany zachodzące w systemach oraz technologiach.
 
Brak prawdziwej debaty w Polsce sprawi, że nie zostanie przyjęta polityka energetyczna ciesząca się poparciem różnych środowisk i społeczeństwa, a w imię obrony stanu istniejącego lub obawy przed podejmowaniem decyzji zmiany nie będą zachodzić, za to coraz częściej będzie się zdarzało wprowadzenie 20. stopnia zasilania, a Polska będzie nadal przodować w rankingach na najwyższe przekroczenia standardów zanieczyszczenia powietrza w Unii Europejskiej.
 
Beata Wiszniewska, dyrektor generalny PIGEOR-u